Historia zbawienia w zarysie

Paweł Biedziak

Tekst jest objęty prawem autorskim i przeznaczony wyłącznie dla studentów Stołecznego Instytutu Biblijnego. Jego powielanie lub rozpowszechnianie stanowi złamanie prawa.

 

 

Zanim zaczniemy poznawać dzieje zbawienia, trzeba pamiętać, że współczesne rozumienie historii jest zgoła inne od tego jakim posługiwali się starożytni autorzy Biblii. Historycy, pisząc dzisiaj o przeszłych wydarzeniach, sięgają do wszystkich możliwych źródeł. Przeprowadzają krytyczną analizę odkrytych relacji świadków różnych zdarzeń. Badają pozostawione przez nich dokumenty, inskrypcje o nich wspominające, listy, wszelkie archeologiczne artefakty (wytworzone w ich czasach przedmioty). W ten sposób uprawiana historia nie pojawia zbyt często się na kartach Pisma Świętego. Ale to nie znaczy, że Biblia nie opisuje wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. Autorzy biblijni na pierwszym planie umieścili jednak nauczanie (katechezę, przesłanie, kerygmat) o Bogu i Jego działach. Biblia nie została napisana, aby relacjonować wydarzenia historyczne, lecz aby objawić ludziom Boga. Taki był cel autorów i Tego, który ich prowadził. Czytając i interpretując Słowo Boże nie można o tym zapomnieć.

   

1.    Pierwszy plan i tło
 

Dla ludzi wierzących karty Biblii staną się miejscem spotkania z Bogiem, będą Go mogli poznawać, słuchać co do nich mówi, dowiadywać się o Jego dziełach i odkrywać ścieżki, którymi powinni kroczyć, aby zbudować swoim życiem odpowiedź na Boże działanie. Historia będzie się zaś toczyć w tle nauczania, raz wyraźniejsza, raz tylko zarysowana w dali, często jednoźródłowa, niekiedy wręcz nieczytelna, rzadko wkraczająca na pierwszy plan. Nigdy jednak nie przesądzająca o wiarygodności przedstawionego nauczania.

 
Biblia nie jest kroniką więc historyczną, ale przynosi ludziom wierzącym absolutnie prawdziwe nauczanie o Bogu i Jego działach. Przynosi im Bożą obecność. 

 

Jaką rolę pełni w takim razie tło historyczne w biblijnych opowieściach, skoro na pierwszym planie stoi nauczanie odkrywające ludziom wierzącym Boga samego? Otóż Bóg działa na przestrzeni dziejów. Wkracza w ludzką historię. Najbardziej radykalnie uczyni to w Chrystusie. Ku Niemu będzie zmierzała cała historia zbawienia. 

 

 

2.    Działo stworzenia – prehistoria biblijna


Pierwszych jedenaście rozdziałów Księgi Bereszit (Na początku, I Mojż, Rodzaju, Genesis) to nauczanie przedstawione za pomocą pieśni, poematów, mądrościowych opowieści etiologicznych lub o charakterze homiletycznym (najprawdopodobniej właśnie z tego gatunku wyrósł dużo później midrasz) odkrywających fundamentalne prawdy dotyczące relacji człowieka z Bogiem. Odpowiadają one na pytania nurtujące wszystkich ludzi. Dlaczego jestem, istnieję? Kto jest źródłem mojego istnienia tu i teraz? Jakie mają być moje relacje z innymi ludźmi? Z osobami odmiennej płci? Z innymi bytami? Z przyrodą? Dlaczego w moim życiu pojawia się zło? Skąd wzięła się śmierć ? Czy kończy ona moje istnienie definitywnie? Co jest moim powołaniem? Dokąd zmierzam? Kto jest Autorem całego otaczającego mnie świata? Czego mogę się po Nim spodziewać? Dlaczego nie zawsze potrafimy się porozumiewać z innymi ludźmi, plemionami, narodami? Dlaczego życiu towarzyszy ból, trud i cierpienie? Odpowiedzi na te pytania zostają umieszczone na osi czasu, ale trzeba pamiętać, że wyjaśnienia z Bereszit aspirują do bycia uniwersalną mądrością i przede wszytskim dotyczą teraźniejszości.


Aby przedstawić odpowiedzi na ważne dla człowieka pytania redaktorzy Biblii uczynili to w sposób zrozumiały dla współczesnych im czytelników. Wykorzystali w tym celu także elementy mitów, które funkcjonowały często od setek, a nawet tysięcy lat wśród okolicznych ludów. Kolejne pokolenia Izraela przekazując sobie ustnie pradawne tradycje, dodawały własne interpretacje i doświadczenia. Przekaz tradycji powstawał niczym drogocenny naszyjnik z pereł dodawanych przez wieki. Cały ten proces był - w świetle wiary - objęty Bożym natchnieniem. 


Kolejny etap stanowiły najrozmaitsze próby uwiecznienia ustnych tradycji na piśmie. Natchnieni pisarze przedstawiali uniwersalne prawdy za pomocą różnych gatunków literackich. Proces ten trwał setki lat i miał rozproszony charakter. W tym czasie utrwalono na piśmie fragmenty wielu ustnych tradycji, niekiedy powtarzając lub reinterpretując w inny sposób prawdy wcześniej zapisane. 

 

Ostatecznie grupa redaktorów, działająca po powrocie z wygnania z niewoli babilońskiej w VI i V wieku p.n.e., zredagowała  Bereszit, zbierając w jedną księgę wszelkie dostępne ustne tradycje oraz rozproszone zapiski z różnych epok. Zostały skompilowane w jedną całość za pomocą rozmaitych gatunków literackich. Użycie pieśni, poematów oraz mądrościowych opowiadań o charakterze etiologicznym (wyjaśniającym sens i pochodzenie otaczającej rzeczywistości), które fragmentami (np. o potopie, albo wieży Babel) powstawały z przekształcenia mitów okolicznych ludów, pozwoliło na stworzenie oryginalnego nauczania (katechezy) dotyczącego najważniejszych dla każdego człowieka spraw. Redaktorzy ze środowiska kapłańskiego nie tylko kompilowali różne tradycje, ale także twórczo je reinterpretowali. Tło historyczne pierwszych jedenastu rozdziałów jest bardzo nieostre. Gdzieś w pamięci cywilizacji Bliskiego Wschodu istniały ślady niektórych wydarzeń, choćby lokalnych wielkich powodzi, takich jak ta z miasta Ur potwierdzona wykopaliskami, albo upadków cywilizacji, które budowały wspaniałe miasta, rosły w potęgę, tak że ich budowle np. sumeryjskie schodkowe zigguraty, wydawały się sięgać nieba. Te lokalne zagłady w pamięci starożytnych ludów nabierały znaczenia uniwersalnego. Wraz z zatopionym czy zniszczonym miastem ginął cały ówczesny świat.

 
Przekształcenie elementów pochodzących z mitów okolicznych ludów w oryginalne i w świetle wiary absolutnie prawdziwe nauczanie o Bogu jedynym, który kocha człowieka, troszczy się o niego i jest wyłącznym Autorem wszystkiego co istnieje, uczyniło z Izraela strażnika wyjątkowego przekazu (nauczania). Różnił się on wyraźnie od opowieści o wielu bogach rywalizujących ze sobą, mało zainteresowanych człowiekiem, o boskich ciałach niebieskich, o przyrodzie pełnej sakralnych obiektów, które wymagają ludzkiej czci.

 

Zidentyfikowanie w Biblii elementów z przekształconych mitów w żaden sposób nie zagraża wiarygodności tekstów z pierwszych jedenastu rozdziałów Bereszit. Wręcz przeciwnie, mit, rozumiany jako pełna obrazów (symboli) opowieść, wyjaśniająca sens istniejącego świata, może przynosić ważną intuicję i prawdziwą mądrość, istotną dla zrozumienia ludzkiego życia. Mit w tym ujęciu nie jest fałszywym wymysłem albo bezsensowną fantazją lecz bardziej czymś na kształt dzbana pełnego prawdziwej wody, która daje życie. Proces wykorzystania i przekształcania mitów był - w świetle wiary – również objęty Bożym natchnieniem. 


Redaktorzy pierwszych jedenastu rozdziałów Bereszit przedstawili w zrozumiały dla współczesnych czytelników sposób, niezwykle ważne dla każdego człowieka odpowiedzi na pytania o źródła istnienia, sens życia, świata, wolności i niewoli, podstawy rozróżniania dobra i zła, pochodzenie grzechu, chorób, cierpienia i śmierci oraz o wiele innych zjawisk. Pod powierzchnią tych tekstów kryje się zaś dostępna dla każdego czytelnika prawda o jednym i jedynym Bogu, który jest Źródłem wszystkiego co istnieje, który kocha swoje stworzenie, chce jego dobra i z tego powodu ustanawia zasady moralne.

 

Teksty te prowadziły i prowadzą człowieka na spotkanie z Bogiem oraz z sobą samym, w całej prawdzie o ludzkiej kondycji. Zawsze, a zwłaszcza tu i teraz.


Jedenaście pierwszych rozdziałów Bereszit nie jest więc kroniką świata, podręcznikiem do historii, biologii, fizyki, chemii czy astronomii lecz zbiorem przepięknych pieśni i poematów oraz mądrościowych opowieści etiologicznych lub o charakterze homiletycznym, które fragmentami wykorzystując i przekształcając elementy z  mitów okolicznych ludów, niosą w sobie prawdziwe nauczanie na temat najistotniejszych dla każdego człowieka spraw. 


Dlatego spory kreacjonistów i ewolucjonistów, toczone w kontekście przesłania zawartego w pierwszych rozdziałach księgi Bereszit, są  bezprzedmiotowe. Nie uwzględniają bowiem rzeczywistego charakteru tych tekstów. Przesłanie biblijne w żaden sposób nie odnosi się do ustaleń płynących z badań współczesnych fizyków czy biologów, podobnie jak wyniki tych badań nie kwestionują nauczania zawartego w Biblii. Są to bowiem rozważania z innych porządków ludzkiej refleksji nad otaczającym światem. 

3.    Dzieje Patriarchów. Abraham, Izaak, Jakub - ok. 1800 – 1700 p.n.e.


Tło rodowej sagi (choć termin ten tylko w ograniczony sposób oddaje charakter tekstu o Patriarchach), która przynosi nauczanie płynące z tradycji o praojcach narodu wybranego jest pod względem historycznym naszkicowane znacznie bardziej wyraźnie niż we wcześniejszych rozdziałach księgi Bereszit. Bohaterowie pierwszego planu  - Abraham, Izaak i Jakub oraz ich małżonki Sara, Rebeka i Rachela - spotykają Boga wkraczającego w ich życie. 


Znów trzeba pamiętać, że tekst który czytamy, został ostatecznie zredagowany najpewniej 1200 - 1300 lat później od czasów, których dotyka. Przekaz ustny przeniósł przez wiele pokoleń uzupełniane i reinterpretowane przesłanie płynące z opowieści o praojcach. Został być może utrwalony w rozproszonych zapiskach, powstałych pod koniec okresu królewskiego, przed zburzeniem I Świątyni. Ale jak wiele wskazuje zasadniczy kształt nadali tym opowieściom redaktorzy ze środowiska kapłańskiego działający w czasie niewoli babilońskiej i po powrocie z wygnania.  


Charakter starożytnych tekstów o bohaterach, praojcach, wodzach i początkach różnych narodów każe ostrożnie traktować historyczne tło sag biblijnych i nie negując korzeni sięgających konkretnych zdarzeń, skoncentrować się przede wszystkim na przesłaniu (nauczaniu, katechezie) płynącym z tekstu. 


Przyjmuje się raczej zgodnie, że tło historyczne tekstów o Patriarchach dotyczy lat 1800 – 1700 p.n.e. Cóż wówczas działo się na Bliskim Wschodzie? 

Dwieście lat wcześniej upadły zagarnięte przez semicki lud Amorytów państwa-miasta zbudowane przez Sumerów, którzy przez ponad dwóch tysiące lat tworzyli wspaniałą cywilizację, budując miasta (zwłaszcza Ur), kanały irygacyjne, świątynie, schodkowe piramidy, redagując kodeks prawniczy, wynajdując koło garncarskie i pismo klinowe, a także zakładając szkoły. Na szczęście Amoryci tworząc swoje państwo, przejęli większość tych osiągnięć. 


Leżące w sąsiedztwie miasto Babilon stało się ok. 1890 p.n.e. siedzibą jednego z przywódców plemion amoryckich, dając początek państwu starobabilońskiemu. Z dynastii tej pochodził Hammurabi, twórca słynnego kodeksu prawnego, zainspirowany, jak wierzono, przez boga. 

 

Babilończycy będą co jakiś czas pojawiać się na kartach Biblii. Podobnie jak Hetyci, którzy w Azji Mniejszej ok. 1700 p.n.e. (głównie na terenie dzisiejszej Turcji) stworzyli swoje rozległe i potężne państwo.

 
Ok. 1750 p.n.e. powstało też miasto Aszur, które dało początek państwu asyryjskiemu.


Te właśnie gwałtowne zmiany i migracje w całym bliskowschodnim regionie „żyznego półksiężyca”, narodziny nowych państw i upadki starych cywilizacji są tłem dla katechezy, której bohaterem jest Abraham. 


Na terenie Syropalestyny (dzisiejsze ziemie Izraela, Libanu, Syrii, Jordanii) pojawił się wówczas tajemniczy lud Habiru, z którym część historyków, biblistów i archeologów utożsamia Hebrajczyków. Abraham nazywany jest w Biblii ha’ibri’ (Bereszit 14,13) czyli właśnie Hebrajczykiem. Ibri po hebrajsku oznacza przychodnia, przybysza, obcokrajowca. Habiru nie posiadali własnego państwa. Występują w wielu inskrypcjach jako włóczędzy i rabusie, a także jako wędrowni handlarze i kupcy. Wzmianki o Habiru, nie przesądzają jednoznacznie ich związków z Hebrajczykami. Być może Habiru to po prostu określenie osób z różnych ludów, które swoją wędrówką burzyły spokój istniejących miast i cywilizacji. 

 

Teren Syropalestyny, penetrowany przez grupy Habiru, zamieszkiwali od ponad dwóch tysięcy lat głównie Kananejczycy. Nigdy nie byli jednolitym ludem. Napływali falami. Należeli do grupy zachodniosemickiej. Tworzyli miasta-państwa, głównie na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Ich bogami byli El (ojciec, stwórca świata), jego syn Baal (pan i władca stworzenia, dawca deszczu) oraz Asztarte (bogini płodności, królowa niebios).


Na południu potężne niegdyś państwo egipskie wchodziło w okres poważnej destabilizacji. Niebawem w jego granice weszli Hyksosi. Przejęli oni egipską kulturę, a pochodzący z ich narodu faraonowie zaczęli otaczać się przybyszami z innych krajów. Być może właśnie rządy hyksoskich faraonów stanowią tło nauczania, w którym na pierwszym planie pojawi się Józef egipski.


Czytając katechezy biblijne o patriarchach, ujęte w formie rodowych sag, albo nawet bardziej epickich opowieści o bohaterach i praojcach, trzeba stwierdzić, że ich historyczne tło zostało odmalowane w zasadzie w wierny sposób. Pismo Święte samo w sobie stanowi więc w tym rozumieniu źródło historyczne. Redaktorzy biblijni, nadając w VI i V wieku p.n.e. ostateczny kształt księdze Bereszit, musieli korzystać z wiarygodnych przekazów, zawartych w ustnych tradycjach oraz rozproszonych źródłach pisanych. Zachowując formę sagi (opowieści o bohaterach i praojcach), podporządkowali zawarty w niej przekaz dominującej w środowisku kapłańskim myśli teologicznej i skompilowali kapitalną katechezę o korzeniach narodu. Wychodzący z niewoli babilońskiej Żydzi uzyskali dzięki temu poczucie głębokiego związku z  ojczyzną, do której wracali. Nawet przebieg wędrówki z Babilonu opanowanego przez Persów do Ziemi Obiecanej był podobny do trasy jaką pokonał Abraham, nie tylko w sensie geograficznym. 
 

O czym mówią katechezy o Abrahamie, Izaaku i Jakubie?

 
Oto Abram - co w języku akadyjskim znaczy „Kochający Ojca”, albo „Ojca wywyższający” spotyka Boga, wsłuchuje się w Jego słowa i oddaje Mu swoją przyszłość. Z Bożej woli staje się koczownikiem wiernym przez całe życie Bożym obietnicom (o ziemi, o potomstwie, o narodzie, o opiece i błogosławieństwie). Jest gotów ponieść cenę za swoją wierność, poddaje się wszelkim próbom łącznie z gotowością do poświęcenia w ofierze swojego syna. 
Wierność zostaje doceniona. Abram staje się Abrahamem, czyli „Ojcem wielu”. Bóg dotrzymuje obietnicy. Znakiem zewnętrznym owej wierności Bogu, który stanie się ważnym elementem tożsamości potomków Abrahama, jest obrzezanie. Wedle redaktora biblijnego ma ono charakter wspólnotowy. Kobiety wchodząc w stan małżeński stają się bowiem jednym ciałem z obrzezanym mężczyzną.


Opowieść o Abrahamie jest dla ludzi wierzących zawsze aktualnym przesłaniem. W każdym jej fragmencie zawarte są ważne prawdy, które trzeba odczytywać w kontekście całej historii zbawienia. 


Nauczanie o życiu Izaaka jest zdawkowe w porównania do katechez o Abrahamie i Jakubie, choć jego wydźwięk jest bardzo ważny. W Izaaku spełnia się bowiem Boża obietnica. Bóg jest wierny, dochowuje danego ludziom Słowa – zdaje się mówić całym swoim istnieniem Izaak.

 

O wiele obszerniejsze nauczanie, którego bohaterem jest Jakub, zaczyna się od rywalizacji syna Izaaka i Rebeki z bratem-bliźniakiem, Ezawem. Ludzka zazdrość, zawiść, małość, grzech nie omijają bohaterów biblijnych. Czynią ich przez to bardziej wiarygodnymi, tym samym zawarte w Biblii przesłanie staje się bliskie każdemu czytelnikowi, który ma podobne doświadczenia. Ezaw nie nadaje się na lidera, nie będzie mógł prowadzić innych, bo ma kłopoty z hierarchią wartości. Sprzedaje swoją godność pierworodnego syna w zamian za pełen żołądek. Zawsze jego postawa będzie przestrogą przed handlowaniem wartościami duchowymi. Ale w niczym nie usprawiedliwia to Jakuba, gdy sięga po oszustwo, aby uzyskać ojcowskie błogosławieństwo, które zarazem jest Bożym darem, upoważniającym do kierowania rodzinnym klanem. Bywa tak, chce nam powiedzieć biblijny autor, że Bóg powołuje ludzi czasem niedoskonałych, błądzących, mimo ich postępowania. Dopiero realizacja powołania zmienia ich w dojrzałych przywódców.  


Jakub obrazuje cały lud Boży, który Bóg powołuje pomimo różnych jego przywar, schodzi do niego z nieba (jak we śnie Jakuba) i zmaga się ze swoim Izraelem, który często będzie się Mu opierał. Boże powołanie stanie się jednak wewnętrznym zaczynem przemieniającym i skłaniającym do nawrócenia. 

4.    Józef Egipski - ok. 1660 p.n.e.


Bereszit w końcowych rozdziałach koncentruje się na historii Józefa, ukochanego syna Jakuba i Racheli. Sprzedany przez zazdrosnych braci handlarzom ludzi, trafia do Egiptu. Przechodzi przez różne ciemne doliny, doświadcza odrzucenia, cierpienia, pomówień, a przede wszystkim niewoli. Bóg ratuje go jednak z opresji, błogosławi, wynosi do godności i prowadzi ku przebaczeniu braciom przybyłym wraz z ojcem Jakubem do Egiptu w poszukiwaniu chleba. Budowa fundamentów wspólnoty plemiennej (narodowej) zaczyna się od przebaczenia i pojednania.

 
Ilu Izraelitów przyszło z Jakubem do krainy, w której Józef mógł pełnić znacząca rolę na dworze hyksowskich faraonów? 70 osób? Ale liczba 70 (Bereszit 46,27) oznaczać może w tym wypadku także szczęśliwą i błogosławioną rodzinę. Autorom biblijnym nieobce było bowiem symboliczne rozumienie liczb, zakładające, że słowa i liczby (jedne i drugie zapisywane w hebrajskim za pomocą liter alfabetu) tworzą wzajemne związki znaczeniowe. Dlatego wielu współczesnych biblistów skłania się ku symbolicznemu rozumieniu liczb, zwłaszcza dotyczących mnogości ludu Bożego, pokonanych wrogów, upływu czasu albo wieku biblijnych bohaterów, których długość życia generalnie ulega skróceniu. Adam umiera w wieku 930 lat, Abraham - 175,  a Józef w wieku 110 lat. Myśl zawarta w tym symbolicznym obrazie jest oczywista. Ludzie żyją tym krócej, im dalej są od utraconego w ogrodzie Eden daru nieśmiertelności. A zarazem życie ludzkie skraca się, bo na świecie coraz bardziej rozprzestrzenia się grzech.  


Kilkaset lat później, już po upadku dynastii Hyksosów, Egipcjanie ustabilizowali sytuację w kraju i rozciągnęli swoje wpływy na teren Kanaanu (dzisiejszy Izrael). Gdy na tronie egipskim zasiadł faraon Echnaton (panowanie ok. 1375–1358), kananejski władca z Jerozolimy prosił go o pomoc. Prośba wyryta na glinianej tabliczce znalezionej w Tell Amarna wśród podobnych listów, stanowi pierwszy historyczny ślad istnienia kananejskiej Jerozolimy. Nie wiadomo jak na błaganie o pomoc odpowiedział Echnaton, który w historii zapisał się jako reformator religii. Próbował wprowadzić na terenie Egiptu henoteizm. Jedno bóstwo - Aton - zostało wywyższone ponad inne. Czy na decyzję Echnatona mieli wpływ potomkowie Jakuba, którzy wówczas służyli w Egipcie jako niewolnicy zatrudnieni przy budowie miast?  A może to Echnaton miał wpływ na kształtowanie się wiary Izraelitów? W oparciu o istniejące źródła trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Jedno jest pewne, Izraelici po wyjściu z Egiptu, będą zmierzać w kierunku monoteizmu. Od Mojżesza dowiedzą się, że JHWH (czyt. Adonaj) jest Bogiem i że JHWH (czyt. Adonaj) jest jeden. Ale zrozumienie tej prawdy będzie procesem. Nie wyzbędą się tak od razu przeświadczenia, że żyją w świecie wielu bogów. W domostwach Hebrajczyków sprzed upadku Izraela i Judy w wieku VII/VI p.n.e. archeolodzy znajdą wiele figurek bożków z różnych tradycji. Minie kilkaset lat od nadania TORY na Synaju, zanim naród wybrany pod wpływem wielkich proroków uświadomi sobie, że inni bogowie po prostu nie istnieją, a JHWH (czyt. Adonaj) jest jeden i jedyny. 

5.    Wyjście z Egiptu i wędrówka po pustyni - ok. 1250 – 1210 p.n.e.


Tłem historycznym nauczania zawartego w księdze Szemot (Oto imiona, II Mojż, Wyjścia, Exodus) są najprawdopodobniej czasy faraona Ramzesa II (ok. 1279 – 1213). Tak przynajmniej uważa obecnie większość badaczy, choć nie brakuje też takich, którzy twierdzą, że wyjście z Egiptu nastąpiło dwieście, a nawet trzysta lat wcześniej.  

  
Szemot stanowi klucz do czytania całej Biblii. Według wielu biblistów najstarsze fragmenty tej księgi, np. pieśń z rozdziału 15, sięgają czasów Mojżesza. Śpiewane, przekazywane ustnie tradycje, spisywane fragmentami, kompilowane w całość, uzupełniane i interpretowane w różnych okresach treści, ostateczny kształt uzyskały podczas pobytu w niewoli babilońskiej i po powrocie z niej do Ziemi Obiecanej, a więc w wieku VI i V n.e. Do nauczania przedstawionego w Szemot będą się odwoływać prorocy i autorzy innych ksiąg Biblii.

 

Interpretując Szemot trzeba stale pamiętać, że ostateczna redakcja Księgi nastąpiła 600 - 700 lat po wyjściu z Egiptu. 


Księga dzieli się na dwie części. Pierwsza to katechezy, które koncentrują się na wyprowadzeniu Izraelitów z Egiptu (Szemot 1-15), druga to nauczanie o Przymierzu zawartym na Synaju (Szemot 19-40). Obie części łączy przekaz na temat wędrówki po pustyni (Szemot 16-18). 

To w księdze Szemot Bóg przedstawia się Mojżeszowi i zarazem całemu ludowi. Jego istotą (imieniem) jest istnienie. JHWH (czyt. Adonaj), a więc Jestem, który Jestem dzieli się istnieniem. Stwarza. Stale, każdego dnia, z chwili na chwilę. Równocześnie JHWH (czyt. Adonaj) jest Bogiem z nami, który wyzwala z niewoli. Zbawia. Zawsze, a zwłaszcza tu i teraz. 
 

Bóg dostrzega niedolę Izraela, zło które degraduje lud, wkracza więc w historię (przedstawia się), aby uwolnić wybrany naród z dramatycznej niewoli (budowanie w strasznych warunkach m.in. miasta Pi-Ramzes, które założył Seti I, a przekształcił w swoją siedzibę jego syn Ramzes II) i doprowadzić do Ziemi Obiecanej.

 

Ta katecheza stanie się w Biblii modelowym nauczaniem na temat Bożego działania. Schemat - zniewolenie człowieka, Boża interwencja, uwolnienie z ucisku, zawarcie przymierza, dojście do Ziemi Obiecanej – powtórzy się przy okazji wyzwolenia z niewoli babilońskiej oraz z niewoli grzechu w Nowym Testamencie.

 
Którędy wiodła droga z Egiptu (domu niewoli) do Ziemi Obiecanej (domu wolności)? Przez Morze Czerwone? Hebrajski tekst mówi o Yam Suf, czyli Morzu Trzcin albo Morzu Sitowia, leżących blisko miasta Pi Ramzes, które wówczas stanowiło budowaną przez Izraelitów stolicę Egiptu. Najprawdopodobniej przejście przez morze nastąpiło w okolicach Wielkiego Jeziora Gorzkiego. Jednak tłumacze Biblii Hebrajskiej na grekę, którzy tworzyli (ok. 250 -150 p.n.e.) w ptolemejskiej Aleksandrii tzw. Septuagintę (tłumaczenie Biblii Hebrajskiej na język grecki), odczytali układ spółgłosek hebrajskich jako Yam Sof (Morze Krańcowe). To upoważniło ich do użycia greckiej nazwy Erythrá Thálassa (Morze Czerwone). I tak powstały rozbieżności w wytyczaniu trasy wędrówki Izraelitów. Podobnie rzecz ma się z usytuowaniem Góry Synaj. Tradycyjne położenie to Dżebel Musa na Półwyspie Synajskim, ale część badaczy wskazuje na znajdującą się w Arabii Saudyjskiej górę Dżabal al-Lauz. 


Na Synaju lud Boży otrzymuje od Boga, za pośrednictwem Mojżesza, swoją konstytucję – TORĘ (obecnie nazwa pięciu pierwszych ksiąg Biblii). Znalazły się w niej wskazówki dotyczące trwania w przyjaźni z Bogiem. TORA to przewodnik po Bożych ścieżkach. Kroczenie nimi prowadzi do wspólnoty (społeczności, więzi) z Bogiem. Dotychczasowi słudzy faraona stali się na pustyni dziećmi Boga, szczególną Jego własnością, świętym, wybranym narodem i królestwem kapłanów. Dla swojego narodu wybranego Bóg przygotował dom – Ziemię Obiecaną. Tak brzmiała Boża obietnica wypowiedziana na Synaju. W zamian JHWH (czyt. Adonaj) oczekiwał kroczenia ścieżkami TORY. Pierwsze przymierze (Stary Testament) zostało zawarte. Ale nauka TORY i budowanie zaufania potrwa 40 lat. Bóg - pedagog będzie w tym czasie przygotowywał swój lud do odpowiedzialnego przyjęcia daru wolności w Ziemi Obiecanej. 


Ilu Izraelitów wyszło z Egiptu? 600 tysięcy mężczyzn? To przeszło 2,5 - 3 miliony osób. Żadne kroniki nie dostrzegły ucieczki tylu niewolników. Cała populacja Egiptu, zliczona w ówczesnych spisach, sięgała ok. 4 mln mieszkańców. 1200 lat później, w spisach rzymskich zanotowano ok. 6 milionów. Może więc Egipt opuściło 600 klanów (oddziałów?) wchodzących w skład 12 pokoleń Izraela? Albo w liczbie 600 należy poszukiwać, jak w wielu innych liczbach w Biblii, symbolicznego znaczenia? Wciąż brakuje przekonujących argumentów tłumaczących tę liczbę albo wyjaśniających rozwój narodu, który w ciągu kilkuset lat (430?) pobytu w Egipcie miałaby zanotować wzrost z ok. 70 osób (Bereszit 46,27 ) do 2,5 -3 mln mężczyzn, kobiet i dzieci (Szemot 12,37). 


Wydarzenia opisane w Księdze Szemot staną się treścią trzech najważniejszych dorocznych świąt biblijnych: Paschy, Tygodni (Szawuot) i Namiotów (Sukkot). Podczas Paschy Żydzi będą wspominać wydarzenia związane z wyjściem z Egiptu. W dniu Pięćdziesiątnicy Izraelici uczczą nadanie TORY na Synaju. W święto Namiotów przypomną zaś sobie wędrówkę po pustyni.

6.    Wejście do Ziemi Obiecanej - ok. 1210 p.n.e.


Za czasów kolejnego faraona, Merenptaha, odnajdujemy plemiona Izraela już w Kanaanie (Ziemi Obiecanej). Merenptah panował w latach 1213-1203 p.n.e. Musiał wyprawiać się do Kanaanu, aby bronić wpływów Egiptu przed pustoszącymi Syropalestynę Ludami Morza. Po powrocie do Egiptu z wojennej wyprawy do Kanaanu na rzeźbionej bogato steli wspomniał o narodach, które zwyciężył. Wśród zwyciężonych wymienił także lud Izraela. „ Izrael jest zrujnowany, nie ma jego nasienia” - brzmi najstarsze (ok. 1208 p.n.e.) pozabiblijne świadectwo istnienia narodu wybranego. Pośrednio zapis ze steli Merenptaha potwierdza zasiedlenie ziem Syropalestyny przez plemiona Izraela, które w dużej części dotarły tu z Egiptu, prowadzone przez Mojżesza i Jozuego. 

Jak wyglądało zasiedlenie Ziemi Obiecanej? Gwałtownie, z wojną niemal totalną prowadzoną przez cały naród wybrany z mieszkańcami miast kananejskich, jak to przedstawia Księgo Jozuego? Czy też raczej w drodze pokojowej infiltracji, z lokalnymi potyczkami które musiały stoczyć poszczególne plemiona Izraela, jak opowiada Księga Sędziów? Nagły najazd czy ewolucyjny proces opanowywania nowych ziem? Opinie wśród archeologów są podzielone. Większość badaczy skłania się ku drugiemu scenariuszowi. Jest on lepiej udokumentowany w odkryciach archeologicznych oraz uwzględnia trafnie charakter Księgi Jozuego. Księga ta nie jest bowiem kroniką spisywaną w czasie wejścia do Ziemi Obiecanej. Powstała w niewoli babilońskiej jako kompilacja ustnych i spisanych fragmentów tradycji z czasów zasiedlania Kanaanu. Żydzi uważają ją za księgę prorocką. Jej myślą przewodnią skierowaną do uwięzionych w Babilonii Żydów jest nauczanie o bezkompromisowym odrzucaniu zła i radykalnej niezgodzie na zmianę życia pod wpływem osób niewierzących. Księga Jozuego była więc prorockim komentarzem do konkretnej sytuacji w jakiej znalazł się Izrael w czasie jej redagowania i w jakiej może się znaleźć każdy człowiek wierzący. Zawsze, a zwłaszcza tu i teraz. Nigdy w historii narodu wybranego księga ta nie została użyta jako instrukcja do mordowania ludów zamieszkujących Ziemię Obiecaną.


Za pokojową infiltracją przemawiają wyniki badań archeologicznych. Np. wedle wielu archeologów Jerycho po zburzeniu głównych murów już w XVI wieku p.n.e. opustoszało ostatecznie ok 1325 p.n.e., czyli wówczas, gdy Izraelici byli jeszcze w Egipcie. Czyżby więc nauczanie o zburzeniu Jerycha było wytłumaczeniem widoku miasta, którego mury zostały zburzone sto lat przed przybyciem Izraelitów do Ziemi Obiecanej? A może runęły w wyniku buntu o charakterze socjalnym wywołanego przez tych Izraelitów, którzy nie wywędrowali do Egiptu? Nic też nie wyklucza tymczasowego połatania zrujnowanych obwarowań przez jakieś plemię kananejskie, które zostało pokonane w czasie wejścia ludu prowadzonego przez Jozuego. Brany jest też pod uwagę scenariusz zakładający opanowania miasta przez grupy Hebrajczyków wcześniej opuszczające Egipt, bądź te, które nigdy do Egiptu nie emigrowały. Zdobycie Jerycha w przekazywanych ustnie tradycjach przypisano zaś całemu narodowi, którego główną grupę prowadzili Mojżesz i Jozue. Trzeba jednak wspomnieć o archeologach, którzy twierdzą, że wejście do Ziemi Obiecanej miało miejsce w XV p.n.e. i próbują potwierdzić tę datę wersem z I Księgi Królewskiej (6,1). Wers ten mówi o wybudowaniu świątyni 480 lat po wyjściu z Egiptu. Wejście do Ziemi Obiecanej nastąpiłoby więc ok. roku 1400 p.n.e. Większość ekspertów zajmujących się tym okresem zauważa jednak, że kolejne badania (m.in. rui Jerycha) potwierdzają datowanie zburzenia głównych murów miasta na połowę XVI wieku p.n.e. Poza tym, ich zdaniem, wskazanie czasu wejścia do Ziemi Obiecanej nie może abstrahować od chronologii egipskiej (m.in. okresu budowy miasta Pi-Ramzes) oraz pomijać teologicznego znaczenia liczb w tekstach hebrajskich (być może 480 lat to iloczyn 12 pokoleń i 40 lat na pustyni). Kolejne badania mogą przynieść nowe interpretacje historii przybycia z Egiptu grupy Izraelitów. Faktem jest powstanie w XIII i XII wieku p.n.e. wielu nowych małych osiedli na terenie dzisiejszego Izraela.    


Żaden z przedstawionych scenariuszy nie przekreśla jednak prawd zawartych w katechezach z Księgi Jozuego. 
Przejście przez Jordan to pełna odwagi i zawierzenia decyzja o podjęciu powołania. Nie ma już odwrotu, choć na drodze czekają przeszkody i pokusy odciągające od realizacji Bożego wezwania. Trzeba je pokonać. Ziemia Obiecana jest na wyciągnięcie ręki. Bez osiedlenia się w jej granicach nie można być w pełni sobą. 

7.    Okres Sędziów - ok. 1200-1030 p.n.e. 


Teren, na który wkroczyli Izraelici pozostawał wciąż pod wpływem egipskich faraonów. Pod naporem Ludów Morza ok. 1200 p.n.e. upadło państwo Hetytów, które przez stulecia mierzyło się z Egiptem. Plemiona izraelskie osiadłe w Ziemi Obiecanej zaczęły być nękane przez okoliczne ludy. Przyszło im walczyć z Moabitami, Madianitami, Ammonitani i wreszcie z jednym z najbardziej agresywnych Ludów Morza - Filistynami.

 

Na północ od ziem zasiedlonych przez Izraelitów rozwijało się wspaniałe państwo Fenicjan, wynalazców alfabetu linearnego i pieniędzy, którzy w przyszłości będą zaopatrywali Izrael w cedry do budowy pałaców i Świątyni. 
 

Na czele poszczególnych plemion izraelskich, tworzących luźny związek, stanęli regionalni przywódcy zwani sędziami (szofetim). Za życia Mojżesza sędziowie mieli rozstrzygać spory wśród ludu. Teraz stali się zwierzchnikami, nauczycielami, liderami i prorokami. Ich działalności opisuje głównie Księga Sędziów oraz Księga Samuela. 
Najbardziej znani spośród nich to:  Ehud, Barak, Debora, Gedeon, Samson, Heli i wreszcie bardzo wpływowy Samuel.

 

Tło historyczne katechez o Sędziach jest stosunkowo wyraźne, a myśl teologiczna przejrzysta i wciąż aktualna. Każde odwrócenie się od Boga prowadzi do nieszczęść. Najczęściej są to najazdy okolicznych ludów (ucisk). Bóg pozostaje jednak wierny. Powołuje sędziego (lidera), który albo wzywa lud do nawrócenia, albo sam odnawia swoje życie z Bogiem. Dzięki temu przychodzi wyzwolenie z niedoli, pokój i towarzyszące mu błogosławieństwo we wszystkich dziedzinach.


W okresie sędziów plemiona izraelskie nie tworzyły jeszcze jednolitego państwa. Wspomagały się w walce z wrogami, oraz spotykały w pobliżu sanktuarium (przybytku), gdzie składano ofiary i przechowywano Arkę Przymierza, a w niej - laskę Aarona, dzban z manną i dwie kamienne tablice z tekstem Dekalogu. Później w czasach Salomona tradycja żydowska wspomina tylko o kamiennych tablicach. Arka towarzysząca Izraelitom na pustyni, po wejściu do Ziemi Obiecanej trafiła najpierw do Sychem. Później przeniesiono ją do Betel, a dalej do Gilgal, w pobliżu Jerycha.  Ostatnim miejscem pobytu Arki przed utratą na rzecz Filistynów było Szilo. Wokół sanktuarium powoli kształtowała grupa kapłanów, jeszcze bez znaczącego wpływu na życie społeczne i polityczne. Kiedy Izraelici odzyskali Arkę, zawieziono ją do Kiriat-Jearim, skąd za czasów Dawida trafiła do Jerozolimy. 


8.    Czasy królewskie. Saul, Dawid i Salomon ok. 1030-930


Sędzia Samuel, powołany w szkole Helego do służby Bogu, był powszechnie szanowanym wpływowym przywódcą i prorokiem (interpretatorem otaczającej rzeczywistości). Jednak Izraelici, zmęczeni brakiem mocnego ośrodka decyzyjnego, odczuwali słabość w zarządzaniu strukturą złożoną z wielu plemion, a tym samym z wielu ośrodków aspirujących do sprawowania władzy. Rozległo się wołanie: „Chcemy być jak inne narody, chcemy mieć króla!”. W reakcji na to pragnienie autorzy biblijni odnotowali dwa stanowiska. Jedno opowiadało się wyraźnie za królestwem, drugie widziało w wyborze króla zakwestionowanie władzy Boga nad całym Izraelem. 


W Księdze Samuela znalazła się też tradycja godząca oba stanowiska. Oto zgodnie z wolą Bożą każdy król narodu wybranego miał zostać reprezentantem Boga. Izraelici pożegnali się z teokracją bezpośrednią i wkroczyli w okres teokracji pośredniej.  


Dwie księgi samuelowe, których autorem zapewne nie jest Samuel (tytułowy bohater umiera pod koniec I Księgi), w swoim ostatecznym kształcie powstały najprawdopodobniej na wygnaniu w Babilonii. Przesłanie zawarte w tym tekście jest wyraźne: Bóg troszczy się o swój naród. Powołuje przywódców, którzy prowadzą wspólnotę. Błogosławi im, kiedy kroczą Jego ścieżkami. Napomina przez proroków, kiedy grzeszą. Błogosławi, gdy się nawracają. 


Najsławniejszym i najbardziej ukochanym królem narodu wybranego pozostanie na zawsze Dawid. Zastąpił on na tronie króla Saula, który w rywalizacji o sławę i uznanie ludu, powodowany zazdrością, zszedł z Bożych ścieżek. Z katechezy na temat Dawida wyłania się Bóg, który ostatnich czyni pierwszymi, troszcząc się o wybranych, upominając ich przez proroków, wzywając do nawrócenia. Dawid zgrzeszy pożądaniem cudzej żony, cudzołóstwem i zorganizowaniem warunków do pozbawienia życia jej męża. Ale kiedy Bóg upomni się o sprawiedliwość, potężny król uzna swój grzech i będzie żałował wyrządzonego zła. 


Wraz z Dawidem, zwyciężającym częstokroć silniejszych wrogów, rodzi się sława Jerozolimy. Niezdobyte dotąd miasto Ziemi Obiecanej, zamieszkałe przez Jebusytów, wpadło w końcu w ręce wojsk dawidowych. Wojownicy dostali się do Jeruszalaim (Miasta pokoju albo Miasta bożka Szalema) jednym z istniejących do dzisiaj tuneli (hebr. cinor), które łączyły ówczesne miasto ze źródłem Gichon. Dawid włączył Jebusytów do swego królestwa, wykorzystując zbudowane przez nich umocnienia i pałace. Rozbudował miasto, umocnił mury i sprowadził do Jerozolimy Arkę Przymierza. Od tego momentu siedziba Dawida staje się świętą stolicą. Wkrótce zostaną z nią związane stare tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. To właśnie tutaj miało istnieć miasto króla i kapłana Melchizedeka, który za czasów Abrahama ofiarował Bogu w ofierze chleb i wino. Tu miała też znajdować się Góra Moria, na której Abraham zamierzał złożyć w ofierze swego syna Izaaka. Król postanowił na trwałe uświęcić swoją stolicę. Zapragnął zbudować świątynię JHWH (czyt. Adonaj). Od jednego z bogatych Jebusytów pozyskał na ten cel duże klepisko. Postawił tam ołtarz i złożył ofiarę.  Ale Bóg przez proroka wstrzymał plany króla dotyczące budowy świątyni. Wzniesie ją jego syn Salomon. A Dawid u kresu życia usłyszy proroctwo o potomku, którego tron zostanie utwierdzony na wieki. 
 

Odkrycia archeologów wskazują na wiarygodność biblijnej opowieści o Dawidzie. Stela z inskrypcją z IX wieku p.n.e. znaleziona w Tell Dan (zdj.poniżej) nazywa ród pokonanych królów Judy "Domem Dawida". To pozabiblijne świadectwo materialne potwierdza, że Dawid był założycielem dynastii królewskiej.  

 

Kolejnym wielkim królem jest Salomon, syn Dawida i Betszeby, wdowy po Uriaszu. Panuje najprawdopodobniej w latach 970 – 930.  Najważniejszym jego dziełem było wybudowanie świątyni JHWH (czyt. Adonaj) w Jerozolimie Salomon najpierw zorganizował sprawny system ściągania podatków. Nie zważał na obciążenia. 
Władzę nad poszczególnymi prowincjami sprawowali prefekci zależni całkowicie od króla. A Salomon ogarnięty poczuciem wielkości oczekiwał każdego miesiąca pieniędzy płynących z kolejnej prowincji. Ściągnął fachowców, materiały, zbudował pałace, świątynię, powiększył armię, a na dodatek zaślubił wiele żon, w części z pogańskich rodów. Staną się one jego zgubą. Izrael, po wybudowaniu wspaniałej Świątyni, koncentruje się na kulcie świątynnym. To nie tylko codzienny rytuał, lecz przede wszystkim przeżywanie Bożej obecności (chwały) na świątynnym wzgórzu. Znaczenia zaczyna nabierać grupa kapłańska. Pogańskie żony Salomona wymuszają na mężu budowę świątyń dla swoich bożków. Salomon ulega namiętności i pewnie własnej megalomani. Schodząc z Bożych ścieżek ryzykuje utratę błogosławieństwa i pokoju. Takie przesłanie stoi na pierwszym planie katechezy o Salomonie. 

 

Jego syn Roboam nieostrożną polityką podatkową doprowadza do buntu plemion północnych. Królestwo rozpada się w 930 p.n.e. na część północną – Izrael i część południową – Judę.

9.    Dwa Królestwa Izraela i Judy

    
Królestwo północne przetrwa ponad 300 lat, południowe kilkadziesiąt lat dłużej. Biblia w Księgach Królewskich i Kronik oraz w przesłaniach proroków przekaże nauczanie o przyczynach upadku Izraela i Judy, a tym samym o przyczynach upadku każdego człowieka, każdej społeczności. Zawsze, a zwłaszcza tu i teraz. 

 

Na podzielone królestwo Dawida i Salomona rzuci się już w X wieku p.n.e. Egipt, którego faraon Szeszonk pochwali się na tablicy w Karnaku zwycięstwem nad Izraelem. Jego najazd jest też pierwszym konkretnym wydarzeniem z kart Biblii, potwierdzonym przez archeologię. 

W IX wieku p.n.e. napadnie na Izrael także Chazael, król Aramu-Damaszku, który wspomni na steli (znalezionej w Tell Dan) o swoimi zwycięstwie nad królem z „Domu Dawida”.

 

Z tego samego wieku pochodzi stela Meszy. Król Moabu chwali się na niej, że pokonał Żydów i ich Boga YHWH (czyt. Adonaj). Imię Boga pada po raz pierwszy w pozabiblijnych świadectwach. 

W tym czasie w smutnej historii obu królestw pojawią się wielcy prorocy wzywający do powrotu na Boże ścieżki. Bóg będzie błogosławił wszystkich, którzy się nawracają, schodzących ze ścieżek spotka zaś ruina.

 

Księgi proroków – interpretatorów, komentujących w imieniu Boga zastaną rzeczywistość, mają wiele cech wspólnych. Prorocy pomagają dostrzec zło, nazwać je po imieniu, demaskują fałszywe usprawiedliwienia, wskazują na konieczność ponoszenia konsekwencji swoich czynów, przestrzegają przed politycznym rozumieniem wolności i dobra narodu, głosząc prawdę o prawdziwym wyzwoleniu przez Boga. 

 

Problemem proroków byli jednak ich słuchacze i czytelnicy, którzy zazwyczaj twierdzili, że wiedzą lepiej co należy robić.


A tymczasem na północy umocnił się potężny wróg – Asyria, która rywalizowała o wpływy w Syropalestynie z Egiptem. Dwa królestwa izraelskie musiały lawirować między potęgami. 


W 721 p.n.e. państwo północne uległo Asyryjczykom. Ludność została deportowana. Na terytorium Izraela przesiedlono pogańskich osadników. Ich potomkowie mieszając się z resztkami Izraelitów dali początek Samarytanom. Z dwunastu plemion, które przyszły z Egiptu, po upadku królestwa północnego i deportacjach, rozproszone dziesięć plemion zaginęło na zawsze.

 

Na południu pozostali jedynie potomkowie Judy i Beniamina. Królestwo Judy miało więcej szczęścia. Pojawiali się w jego historii, od czasu do czasu, królowie - reformatorzy. Jednym z nich był np. Ezechiasz (716–687 p.n.e). Jego panowanie przypada na czas po upadku królestwa północnego. Ezechiasz odnowił monoteizm, umocnił mury, rozbudował system wodny Siloe (co zostało udokumentowane na sławnej tablicy, sporządzonej przez twórców tunelu, był wierny jedynemu Bogu, słuchając porad proroka Izajasza. Dzięki temu obronił Jerozolimę przed najazdem władcy asyryjskiego, Sennacheryba w 701 p.n.e., choć ten ostatni w swoich dokumentach stwierdził, że wziął wielki trybut. Interpretacja zdarzeń zapisana w  Biblii nie wyklucza relacji z dokumentów Sennacheryba. Władca Asyrii zobaczył potężnie umocnione miasto. Nie chciał ryzykować szturmu i odstąpił od oblężenia, dodatkowo przekonany królewskim srebrem i złotem.

Ostatnim królem – reformatorem był Jozjasz. W 622 p.n.e. przy odnawianiu Świątyni Jerozolimskiej odnaleziono zwój Księgi Prawa (II Krn 34,14). Wywołało to wielkie poruszenie. Najprawdopodobniej były to fragmenty tekstów, ze wskazówkami,  które później weszły w skład redagowanej na wygnaniu TORY. O czym świadczy znalezisko? W czasach Jozjasza nie ma jeszcze jednolitego zbioru świętych ksiąg. Życie religijne Żydów koncentrowało się na obrzędach świątynnych. Świadomość Bożej obecności (Szekina) w świątyni przejmowała każdego mieszkańca Judei. Ale być może od czasu znalezienia zwoju Prawa za Jozjasza Izraelici uświadomili sobie moc Bożego Słowa zapisanego w księgach i zaczęli powoli dostrzegać w nim ślady Bożej obecności. 


Scena bliskowschodnia zmienia się szybko. W bitwie pod Karkemisz w 605 p.n.e. Babilonia pokonała  Egipt i Asyrię. Kilka lat później w 597 p.n.e. Babilończycy najechali pierwszy raz Jerozolimę i uprowadzili ze sobą przedstawicieli żydowskiej elity.

 
Dziesięć lat później w 587 p.n.e. wrócili ponownie do Jerozolimy, aby ukarać buntującego się króla Sedecjasza. Babilończyków przyprowadził wielki Nabuchodonozor II. Jego oddziały przez wiele miesięcy oblegały Jerozolimę, w końcu wdarły się do niej, niszcząc Świątynię, a wraz z nią całe miasto. Druga deportacja objęła znacznie większą grupę ludności. Dynastia Dawidowa upadła. A trzecia deportacja dopełniła klęskę.  

 
Dzieje obu królestw, podobnie jak wcześniejsze opowieści o Saulu, Dawidzie i Salomonie zostały spisane już po powrocie z niewoli babilońskiej. Jest to więc w istocie retrospekcja - zbierająca teksty z wielu źródeł, w tym zapewne z kronik i dokumentów królewskich - scalona myślą teologiczną inspirowaną przesłaniem proroków.  

 

10.    Niewola Babilońska - 587-539 p.n.e.


W państwie nowobabilońskim Nabuchodonozora II uprowadzone z Judy żydowskie elity intelektualne trafiają na wyrafinowaną kulturę. Kwitnie nauka, zwłaszcza matematyka i astronomia, sztuka, architektura. 
Babilończycy  wyjaśniają sens świata za pomocą różnych mitów, zaczerpniętych z wielu źródeł, w tym z mitologii sumeryjskiej. Mity służą im do odpowiedzi na pytania dotyczące początków świata, pojawienia się zła, różnorodności języków. Lecz mitologia babilońska, jak wiele innych starożytnych mitologii koncentruje się na życiu wielu bóstw. Człowiek pojawia się w niej jako odprysk walki bogów, stworzony, aby im usługiwać.

 

Izraelici zachęceni przez proroka Jeremiasza uczestniczą w życiu Babilonii. Dbają o rozwój swoich rodzin, w tym zwłaszcza o rozwój materialny, włączają się w życie gospodarcze i społeczne.

 

Ale równocześnie poszukują sposobów na zachowanie własnej tożsamości. Deportowani kapłani zaczynają redagować księgi biblijne. Dysponują przede wszystkim tradycjami ustnymi, ale mają też różne wersje spisanego nauczania, a także odnaleziony kilkadziesiąt lat wcześniej zwój Prawa. Kompilując księgi dla swojego ludu czerpią inspiracje z mitologii babilońskiej całkowicie przekształcając wykorzystywane fragmenty. Cały ten proces odbywa się – w świetle wiary – pod opieką Boga (Bożym natchnieniem). Powstające księgi Biblii, a zwłaszcza TORA, zastępują utraconą świątynię. Nie są jednak tylko kronikami narodu, lecz przede wszystkim miejscem spotkania z żywym Bogiem i poznania Jego ścieżek.

 
Ale nawet rygorystyczna dbałość o zachowanie własnej kultury nie była w stanie zahamować całkowicie wpływu kultury państwa nowobabilońskiego na deportowanych Judejczyków. Już w drugim pokoleniu niektórzy z nich przyjęli imiona babilońskie, coraz częściej mówili w języku aramejskim, ograniczając używanie hebrajskiego do czynności religijnych. 

11.    Powrót z niewoli i odbudowa świątyni. Dominacja Persów  -  ok. 538 – 332 p.n.e. 


W połowie VI wieku p.n.e. na scenie historii pojawił się potężny przywódca. Pers, Cyrus Wielki. Król Królów. Najpierw zwyciężył Medów, później w 539 p.n.e. pokonał państwo nowobabilońskie. Cyrus swoje panowanie rozumiał inaczej niż Asyryjczycy i Babilończycy. Chciał zbudować wielonarodowe i wielokulturowe imperium. Na cylindrze, który zachował się jako pamiątka zwycięstwa nad Babilonią, Cyrus wyłożył swoją filozofię:  Nie zezwoliłem nikomu nękać [żadnego miejsca] w Sumerze ni w Akkadzie. Pożądałem pokoju w Babilonie i wszystkich jego świętych miastach. (…) przywróciłem tym świętym miastom (...) sanktuaria, które leżały w ruinie od długiego czasu (...). Zebrałem też wszystkich ich [byłych] mieszkańców i przywróciłem im.  

Żydzi uznali, że Bóg posłużył się Cyrusem, aby uwolnić ich z niewoli. Niektórzy uważali nawet, że jest mesjaszem. Autor Księgi Ezdrasza wprost powołuje się na treść zapisaną na cylindrze. Widzi w tym zdarzeniu wypełnienie proroctw Jeremiasza, jednego z czterech proroków większych (Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Daniel), który wieścił klęskę królestwa południowego, lamentował po jego upadku, ale też zapowiadał wyjście z niewoli na skutek Bożej interwencji.  

 
Cyrus uwalniając narody uprowadzone kiedyś przez jego wrogów, zyskiwał nowych, wdzięcznych sojuszników, lojalnych płatników najrozmaitszych danin oraz wojowników w kolejnych eskapadach. Teren Syropalestyny był korzystnym przyczółkiem do toczenia bojów z Egiptem.

 

Dając pieniądze na odbudowę Świątyni w Jerozolimie perski władca zjednał sobie Żydów. 


Prace nad budową nowej Świątyni zaczęły się wiosną 537 roku p.n.e. Prorocy Aggeusz i Zachariasz wzywali wszystkich do pomocy. Ostatecznie budowę zakończono w 515 roku p.n.e. Druga Świątynia, mimo wielkiego wysiłku i perskich pieniędzy, nie była już tak wspaniała jak pierwsza, budowana w czasach Salomona. Wśród osób zasłużonych dla odnowy życia religijnego po wygnaniu, autorzy biblijni wymieniają Zorobabela, przywódcę wracających z niewoli Żydów, kapłana Ezdrasza oraz Nehemiasza, perskiego urzędnika o żydowskich korzeniach. 


Powoli, dzięki reformie Ezdrasza, redaktora TORY, wyłonił się nowy kształt religii wyznawanej przez Izraelitów. Coraz więcej miejsca zajmowało teraz czytanie świętych tekstów, zredagowanych w czasie niewoli babilońskiej oraz kolejnych ksiąg, powstających głównie w środowisku kapłańskim, w odbudowywanej Jerozolimie. Rodziła się instytucja synagogi. Na pierwszy plan życia duchowego Żydów wkraczyła powoli TORA. 


Wygnańcy powracający z niewoli babilońskiej starali się pozostać wierni biblijnym tekstom. Miały one wielki wpływ na ich postępowanie. Np. Księga Jozuego wzywała do radykalnego odseparowania się od pogańskich zwyczajów. Dlatego repatrianci będą nieufni wobec Samarytan, potomków niewysiedlonych Żydów. Zażądają od mieszkańców Samarii porzucenia cudzoziemskich małżonek oraz oddania przyznanych przez Babilończyków dóbr. Ostatecznie, strzegąc czystości religii, odrzucą pomoc Samarytan przy odbudowie Świątyni.

 
Imperium Perskie zachowało swoje wpływy w Syropalestynie przez około 200 lat. Najbardziej znanym z Biblii perskim królem pozostaje Kserkses (hebr. Achaszwerosz), mąż dzielnej Żydówki Estery (Hadassy), która - według mądrościowej (dydaktycznej) opowieści - miała ocalić swój naród przed zamachem ze strony nieuczciwych, perskich urzędników (o tych wydarzeniach przypomina święto Purim). Kserksesa zapamiętali też dobrze starożytni Grecy, którzy toczyli z nim oraz wcześniej z jego ojcem, królem Dariuszem I kilka krwawych wojen. Zwycięstwa pod Maratonem, Salaminą i Platejami zniechęciły Persów do dalszych ataków na miasta greckie. Ostateczną klęskę zadał Persom Aleksander Macedoński, pokonując w latach trzydziestych IV wieku p.n.e., króla Dariusza III. 

12.    Macedończycy i Seleucydzi  332 – 63 p.n.e.


I Księga Machabejska (apokryficzna dla protestantów, czyli w świetle wiary napisana bez pomocy Ducha Świętego) zaczyna się od opisu zwycięstwa Aleksandra Macedońskiego, którego wojska opanowały niemal cały starożytny świat. Wszędzie tam, także do Syropalestyny, dotarła kultura helleńska. Aleksander i jego generałowie będą dbali o upowszechnienie wśród podbitych ludów zwyczajów, języka, oraz wierzeń Greków.

 

Po śmierci Aleksandra jego imperium zostaje podzielone na kilka samodzielnych królestw, kierowanych przez generałów z otoczenia wielkiego Macedończyka. O tereny zamieszkałe przez naród żydowski ścierają się macedońscy władcy Egiptu - Ptolemeusze, oraz Seleucydzi, wywodzący się od Seleukosa, dowódcy w armii Aleksandra. Ostatecznie zwyciężają ci drudzy. Są władcami ogromnego, wielokulturowego obszaru, od wybrzeży Morza Śródziemnego na zachodzie, aż po Indie na wschodzie. 


Żydzi dostają się pod władanie Seleucydów. Część Judejczyków ulega hellenizacji. Ale kiedy jeden z władców seleucydzkich, Antioch IV Epifanes roi sobie, że jest objawieniem Boga i nakazuje ustawienie w Świątyni Jerozolimskiej  figury Zeusa, w Judei w 167 p.n.e. wybucha powstanie dowodzone przez rodzinę Machabeuszy (Hasmoneuszy). W 160 p.n.e. powstanie kończy się zwycięstwem Żydów (upamiętnia je doroczne Święto Świateł - Chanuka) i doprowadza do uzyskania w 142 p.n.e. całkowitej niepodległości. W wolnym państwie rządzonym przez królów, którzy są równocześnie arcykapłanami, największy wpływ na sprawy religijne i społeczne uzyskuje grupa kapłańska.  

 
W 63 p.n.e. do Judei, na skutek wewnętrznych waśni między żydowskimi elitami, wkracza rzymski wódz Pompejusz Wielki. Rozpoczyna się rzymska okupacja. 


13.    Judea, Samaria i Galilea w czasach panowania Rzymian. Mesjasz z Nazaretu – ok. 6 p.n.e. – 30 n.e.

Kiedy ok. 6 p.n.e. rodzi się Jezus z Nazaretu, władzę nad niemal całym starożytnym światem sprawuje Oktawian August,  adoptowany syn Juliusza Cezara, który zdążył już pokonać Marka Antoniusza, wspieranego przez egipską królową, Kleopatrę. 

 

Jezus przyszedł na świat za czasów Heroda Wielkiego. Ten okrutny król i zarazem wielki budowniczy był Idumejczykiem. Wyznawał judaizm, ale z dynastią żydowską (Hasmonejską) łączyło go tylko małżeństwo z Mariamne. Miał za to poparcie Rzymu. Senat w 40 p.n.e. uznał go za pełnoprawnego króla, zależnego od Rzymu państwa, które obejmowało Judeę, Samarię i Galileę. Po śmierci Heroda, Rzymianie podzielili królestwo na części, powierzając je jego synom. Sami objęli rządy w Judei. 


Czas to był niezwykły. W Galilei, Samarii i Judei niemal wszyscy oczekiwali Mesjasza (Bożego Pomazańca, króla który miał wyzwolić Izrael). Zeloci planowali wywołać powstanie, faryzeusze drobiazgowo dbali o kroczenie Bożymi ścieżkami. Uważali, że w ten sposób przygotują warunki dla przyjścia Mesjasza. Saduceusze, związani z grupą kapłańską, wzywali do rozsądku i posłuszeństwa Rzymowi, obawiając się rozlewu krwi i zniszczenia całego narodu. Esseńczycy, nie ufając nikomu, żyli w odosobnionych wspólnotach na Pustyni Judzkiej.

 
Na świecie panował pokój, który zawsze sprzyja wszystkiemu co dobre. Inne religie były w cesarstwie względnie tolerowane. Między wielkimi miastami wybudowano drogi. Istniała w miarę ujednolicona waluta. Większość mieszkańców cesarstwa posługiwała się powszechnie zrozumiałymi językami – greką, łaciną i aramejskim. Kosmopolityczne miasta oczekiwały na Nowiny.

 

A równocześnie system ściągania podatków był rygorystyczny, a każda próba uzyskania większej swobody brutalnie tłumiona. 


Zbliżała się pełnia czasu. Całe nauczanie Pierwszego (Starego) Przymierza zmierzało do tego momentu. Bóg wybrał jeden z narodów (wcale nie najpotężniejszy) i przygotował go sobie na przyjęcie Mesjasza, którego królestwo nie będzie z tego świata. Żydzi nauczyli się, prowadzeni przez JHWH (PANA), jak uczniowie przez mądrego rabina, że ich Bóg jest nie tylko większy od innych bogów, ale że jest jeden i jedyny. Poznali Go jako Wybawcę z niewoli oraz Stwórcę świata. Zrozumieli, że dał im wskazówki, Boże ścieżki, TORĘ, aby mogli żyć całą pełnią i stawać się doskonałymi, jak On jest doskonały. Potrafili rozpoznać Jego obecność w płonącym krzewie, w słupie obłoku, w chwale obecnej w Świątyni oraz w słowach TORY. Byli gotowi na spotkanie Boga w człowieku. Gdzieś pośród nich tliła się nadzieja nadejścia Mesjasza, w którego ranach będą uleczeni, który wyprowadzi ich z cierpienia i śmierć, będących konsekwencją niewoli grzechu, do wolności i pokoju, do krainy trwającego na zawsze Szalom. 


W 26 roku n.e. za panowania cesarza Tyberiusza do Judei przybył prefekt Poncjusz Piłat. 8 lat wcześniej arcykapłanem w Jerozolimie został Josef Kajfas, zięć Annasza.    
 

Na przełomie roku 27 i 28 n.e. w zapomnianych przez świat miastach i wioskach wokół jeziora Galilejskiego, swoją działalność rozpoczął trzydziestokilkuletni Żyd. Wychował się w Nazarecie, w rodzinie Josefa i Miriam. Na imię miał Jehoszua… 

Paweł Biedziak



Tekst jest objęty prawem autorskim i przeznaczony wyłącznie dla studentów Stołecznego Instytutu Biblijnego. Jego powielanie lub rozpowszechnianie stanowi złamanie prawa. 
 

FOLLOW ME

  • Facebook Classic
  • Twitter Classic
  • c-youtube

© 2023 by Samanta Jonse. Proudly created with Wix.com